kontakt: nadabrahma@o2.pl
powrót na stronę główną
powrót do działu

WYWIAD DLA GAZETY "INCYDENT"

W sierpniu 2004 roku w Garbiczu zostało powołane do życia nowe Centrum Szkoleniowe Masażu i Terapii Dźwiękiem wg metody Petera Hessa®. Jego nazwa: "Nada Brahma" nie została wybrana przypadkowo, bowiem w języku Nepalczyków oznacza: "Świat jest dźwiękiem". Centrum prowadzone jest przez Małgorzatę Musioł przewodniczącą Polskiego Stowarzyszenia Terapii Dźwiękiem wg metody Petera Hessa®, zasiadającą też w zarządzie Europejskiego Stowarzyszenia. Małgorzata Musioł jest autoryzowanym nauczycielem tej metody w Polsce i Niemczech. Z nią właśnie przeprowadziliśmy rozmowę.

A.B.: Jak to się stało, że zainteresowała się pani terapią dźwiękiem?

M.M.: Stało się to 1 listopada 1998, kiedy pojechałam do Amsterdamu i tam odwiedziłam pewien sklep. W tym sklepie było wiele przeróżnych przedmiotów. Uwagę moją przykuła niewielka misa. Nie wiem dlaczego uderzyłam w tą misę palcem. Popłynął z niej niezwykły dźwięk. Bardzo mnie to zainteresowało, w jaki sposób ta niepozorna misa wydaje tak przecudny dźwięk, a właściwie spektrum dźwięków. Zastanowiło mnie do czego się ją wykorzystuje. Wtedy właśnie rozpoczęła się moja przygoda z dźwiękiem. Dotarło do mnie jak bardzo ważny jest dźwięk w życiu każdego człowieka. Zainteresowało mnie co z takimi misami można robić, chciałam się tego dowiedzieć. Odpowiedzi na moje pytania znalazłam w gazecie, w której opisano Instytut Petera Hessa. Postanowiłam zadzwonić pod podany numer, Peter osobiście odpowiedział na nurtujące mnie pytania i zaprosił mnie na swoją prezentacje w Niemczech. W lutym 1990 roku wzięłam udział w jednej z jego prezentacji.

A.B..: Gdzie zdobyła pani wiedzę na temat tej metody?

M.M.: Szkolenie w instytucie Petera Hessa było tylko przekroczeniem pewnego progu. Progu doznań, wiedzy, która jest ogromna. Tak naprawę zdobywanie i nabywanie tej wiedzy to lata pracy z dźwiękiem i lata doświadczeń. Tego co ludzie przeżywają, co odczuwają, o czym mówią po takich masażach. Myślę, że tak naprawdę tą wiedzę zdobywa się właśnie poprzez pracę. Samo szkolenie nie trwa długo, nie jest też trudne, ale żeby być masażystą dźwiękiem, czy też terapeutą dźwiękiem potrzeba wielu spotkań z różnymi ludźmi.

A.B.: Co mamy rozumieć pod pojęciem świat jest dźwiękiem?

M.M.: Świat jest dźwiękiem oznacza, że wszystko co nas otacza jest dźwiękiem. Jeśli wsłuchamy się na moment w ciszę to usłyszymy wiele dźwięków i odgłosów. Niestety nie wszystkie otaczające nas dźwięki działają na nas pozytywnie niektóre mają na nas wpływ negatywny.

A.B.: Jakimi narzędziami posługuje się Pani w pracy terapeutycznej?

M.M.: W swojej pracy terapeutycznej posługuje się gongami oraz misami dźwiękowymi, jedną z nich jest misa uniwersalna. Misa uniwersalna zawiera wszystkie dźwięki, które znajdują się w naszym otoczeniu. Jest to skupisko, spektrum dźwięków. Pracując tą misą każdy słuchający dobiera sobie te dźwięki, które są mu potrzebne. Taką misę możemy położyć na dłoni lub na barkach, dźwięki które się z niej wydobywają wibrując rozluźniają wszystkie napięcia. Ludzie wschodu mówią o tym, że ludzie zbierają na barki złe duchy. Te złe duchy to codzienny stres, kłopoty, negatywne przeżycia.

A.B.: Co dzieje się z człowiekiem w czasie terapii?

M.M.: W czasie terapii osoba jest wprowadzona w stan głębokiego odprężenia. Człowiek powinien wyłączyć umysł, aby wsłuchać się w swoje wnętrze, to ono właśnie najczęściej dyktuje nam prawidłowe rozwiązania w sytuacjach problematycznych.

A.B.: Czy każdy może poddać się terapii dźwiękiem?

M.M.: Może się poddać każdy, ale terapeuta musi być osobą bardzo uważną i w czasie wstępnej rozmowy należy zapytać o choroby. Niektóre choroby, może nie są przeciwwskazaniem, ale wymagają szczególnej ostrożności w kontakcie z taką osobą. Masażysta nie pracuje z osobą chorą psychicznie, chyba, że są również specjalistami w tej dziedzinie.

A.B.: Jaką widzi Pani rolę terapii dźwiękiem w życiu współczesnego człowieka? Czy terapia dźwiękiem może np. zastąpić wizytę u psychologa?

M.M.: Terapia dźwiękiem odgrywa bardzo ważną rolę w życiu człowieka współczesnego.

Metoda ta polega nie na leczeniu, ale na odprężaniu ludzi. A to właśnie teraz jest szczególnie potrzebne. Terapia na pewno nie zastąpi wizyty u psychologa. Nikomu z naszych klientów nie radzimy bazowania na samej terapii, absolutnie nie jest to terapia, która zastąpi leczenie.

A.B.: Czy terapia wymaga od pacjenta zmiany stylu życia np. specjalnej diety?

M.M.: Na pewno tak. Wielu ludzi żyje jakimiś utartymi wzorcami, nawykami, które negatywnie działają na organizm. Kiedy osoba postanawia poddać się terapii powinna je odrzucić, aby uwolnić swój organizm.

A.B.: Czy metoda ta pozwala na leczenie urazów fizycznych np. złamanej nogi?

M.M.: Nie może uleczyć, ale może wspomóc leczenie. Masaże dźwiękiem powodują szybsze zrastanie się kości, gojenie ran i blizn.

A.B.: Wiem, że w dniach 17-19 marca odbędzie się w Dortmundzie III Kongres Dźwięku, który zgromadzi wielu lekarzy. Jak ocenia Pani stosunek świata medycznego do terapii przez Pani prowadzonej?

M.M.: Jako optymistka oceniam bardzo dobrze. Wielu lekarzy bierze czynny udział w naszych kursach, ponieważ mają oni świadomość jak ważny dla człowieka jest dźwięk i jaki ma dobroczynny wpływ na proces uzdrawiający ludzi chorych. W swoich szeregach mamy kilkunastu lekarzy w całej Polsce, którzy dodatkowo pracują z misami dźwiękowymi. Zostały przeprowadzone badania naukowe i dowiedziono o skuteczności naszej metody.

A.B.: Jaką widzi Pani rolę Centrum Szkoleniowego Masażu i Terapii Dźwiękiem, ,Nada Brahma" w Garbiczu?

M.M.: Głównym zadaniem centrum, które powstanie jest szkolenie przyszłych masażystów i terapeutów dźwiękiem. Od roku w Garbiczu mamy swoją siedzibę, nie posiadamy jeszcze własnej sali, która jest bardzo potrzebna w naszej pracy, ale sprawa jej budowy nabiera mocy urzędowej.

A.B.: Jest Pani przewodniczącą Polskiego Stowarzyszenia Terapii Dźwiękiem. Zasiada Pani również w Zarządzie Europejskiego Stowarzyszenia Dźwiękiem a ponadto jest Pani jedynym w Polsce autoryzowanym nauczycielem masażu dźwiękiem. Jak udaje się Pani łączyć tak liczne obowiązki z prowadzeniem Centrum szkoleniowego Masażu i Terapii Dźwiękiem "Nada Brahma" w Garbiczu?

M.M.: Sama nie wiem. Chyba tylko dzięki temu, że jestem posiadaczką tego pięknego narzędzia jakim jest misa. W momentach kiedy mam wiele pracy, siadam do mis czy do gongów i dzięki tym instrumentom potrafię odnaleźć w sobie harmonię i porządek. I nagle wszystkie sprawy, które wydawały się nie do załatwienia stają się proste. Mam tylko jedną zasadę, nigdy nie narzekam, że mam dużo pracy czy też problemów. Chyba tylko dzięki takiemu nastawieniu do życia udaje mi się to wszystko pogodzić.

W świecie, w którym jesteśmy zabiegani, szukamy pieniędzy i pustych rozrywek potrzebujemy przystanku i momentu oddechu i refleksji. W świecie, w którym brakuje nam wrażliwości jak i zwykłego szczęścia staramy się odnaleźć siebie. Terapia dźwiękiem pomaga nam w odnalezieniu wewnętrznej harmonii. Rozmowa z Panią M. Musioł zachęciła mnie do głębszego poznania terapii dźwiękiem.

 

Rozmawiała A.B.

* * *